Za nami pierwsze eliminacje Karpiowego Finału Kiszki. Na stanowisku nr 1 znaleźli się Krzysztof Tomaniak oraz Marcin Krzynówek, którzy zajęli 1. miejsce z imponującym wynikiem 31 950 punktów. Ich rywalizacja przyciągnęła uwagę organizatorów, a po porannej rozmowie na temat połowu, zawodnicy podzielili się kulisami sukcesu.
Jak relacjonują, kluczowy okazał się moment, w którym na ich wędkę trafił wyjątkowo duży karp – ważący ponad 18 kg. „To była chwila, puch i samo poszło” – żartowali, dodając, że nie spodziewali się takiego obrotu spraw po wieczornej dyskotece. Podkreślili również, że nie mieli konkurentów, bo „chybał jedenastu” – co wywołało salwy śmiechu.
Zapytani o tajniki połowu, zdradzili krótko: „na wędkę”. Nie chcieli jednak zapeszać, mówiąc, że dopóki wędki są w wodzie, czas na walkę. „Dopóki kur nie zapieje, to walczymy” – dodali z uśmiechem. Organizatorzy życzyli im nieprzespanej nocy i dalszych sukcesów, a zawodnicy zapowiedzieli, że są przygotowani na kolejne wyzwania.
Karpiowy Finał Kiszki to wydarzenie, które co roku gromadzi pasjonatów wędkarstwa. Warto przypomnieć, że podobne zawody odbywają się w całej Polsce, a rekordowe okazy często przekraczają 20 kg. Dla wielu uczestników to nie tylko rywalizacja, ale także okazja do integracji i wymiany doświadczeń. Kolejne eliminacje już wkrótce – trzymamy kciuki za wszystkich zawodników.
Źródło: Koło PZW Reńska Wieś Kofama
Fot. facebook.com

