23 sierpnia 1939 roku w Moskwie podpisano Pakt Ribbentrop-Mołotow, formalnie układ o nieagresji między III Rzeszą a Związkiem Sowieckim. Wydarzenie to wstrząsnęło opinią publiczną na Zachodzie, gdzie ZSRR postrzegano jako potencjalnego sojusznika przeciwko Hitlerowi. Nagle dwaj ideologiczni wrogowie stanęli po tej samej stronie, co było zapowiedzią katastrofy dla Europy Wschodniej.
W tajnym protokole do paktu dokonano podziału stref wpływów w Europie Wschodniej, w tym terytorium II Rzeczypospolitej. Linia demarkacyjna przecięła Polskę na dwie części, a strony uzgodniły, że nie powstanie żadne polskie państwo zależne. Był to wyrok na polską niepodległość, która przeszkadzała zarówno Berlinowi, jak i Moskwie.
Dziś, w 87. rocznicę tych wydarzeń, warto przypomnieć, że zagrożenie dla suwerenności Polski nie zniknęło. Z jednej strony mamy do czynienia z pogłębiającym się eurofederalizmem, który ogranicza niezależność państw członkowskich, z drugiej – z imperialistycznymi ambicjami Rosji. Autorzy wpisu na Facebooku zwracają uwagę, że polskie władze nie podejmują wystarczających działań, aby przeciwdziałać tym zagrożeniom, podobnie jak w 1939 roku.
Historia uczy, że lekceważenie sygnałów ostrzegawczych może prowadzić do tragicznych konsekwencji. Pakt Ribbentrop-Mołotow był dowodem na to, że sojusze i gwarancje mogą być złudne, a interesy wielkich mocarstw bywają ważniejsze niż los mniejszych narodów. Dlatego tak istotne jest, abyśmy wyciągali wnioski z przeszłości i dbali o własne bezpieczeństwo oraz suwerenność.
Źródło: Młodzież Wszechpolska Kędzierzyn-Koźle
Fot. facebook.com

